środa, 13 kwietnia 2011

Wtorek o zmierzchu .

           Zadzwoniła Kasia , mnie nawet serce nie drgnęło .Czyżbym się wypaliła ,czy to przez chorobę ?  W dalszym ciągu nie ma  tematu Świąt , w tej chwili  jest  mi  to zupełnie obojętne . Święta mam już zaplanowane .
           Chciałabym tylko móc  kochać ją mniej . Niestety , nie potrafię  i  jestem niewolnikiem tego macierzyńskiego uczucia .

wtorek, 12 kwietnia 2011

Bez sentymentów .

     Zabiłam muchę , pierwszą w tym roku .Wczoraj obudziły się dwie .Dawałam im szansę na przeżycie , jedna ją wykorzystała , a druga od bezdomności wolała moje mieszkanie . Dlatego już nie żyje . No i sru .

Pomylił się.

      Ks. Tischner pomylił się !!!
      Mówił  i  pisał  , że  wg . górali  są  trzy prawdy :  1) święta  prawda ,
                                                                                      2) tyż  prawda ,
                                                                                      3) gówno prawda .
    Prawd jest więcej , bo są jeszcze prawdy  Prezesa - prawda  mojsza  i  prawda  twojsza .Naturalnie najprawdziwsza prawda , to  prawda  mojsza . Dzisiaj  Adam  Hofman  z  błyszczącymi , pewnie  od wstydu  oczkami , opowiadał dyrdymały i umacniał poglądy Prezesa . Wydaje mi się , że w tym człowieku są ogromne pokłady agresji i zaciętości . Ciekawa jestem ,czy sam wierzy w to co mówi.
    Jestem przerażona , na moich oczach rodzi się faszyzm .
W takich momentach - optymizm się przydaje , mam nadzieje , że  jesienią  przegrają ( znacząco! ) kolejne wybory.
   Może to za wiele optymizmu ?
                      

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Coś......

     Coś mnie złapało i trzyma . Już parę dni temu miałam lekkie zawroty głowy, wczoraj wieczorem były już silniejsze , a w nocy ciężkie do zniesienia .Chodziła przy  ścianie,rano podobnie .Już dawno nie miałam takich sensacji. Na dodatek te zlewające poty ,coś okropnego. No i chyba się przeziębiłam ,bo było mi gorąco i  chłodziłam się..... w wiadomy sposób.Boli mnie gardło ,pokichuję ,ale na szczęście nie kręci mi się w głowie.
Nawet nie mogłabym pójść do lekarza , o jechaniu samochodem - nie ma mowy.

niedziela, 10 kwietnia 2011

Rocznica katastrofy smoleńskiej .

            Dzień  pełen  wzruszeń  ,  ale  prezes  naturalnie "pod prąd ".  Skąd  się  biorą  tacy  źli  ludzie ? Skąd się  biorą  Ci  ,  którzy  im  ufają  .  Boję  się  takich  oszołomów  .
            Nawet  ,  gdyby   Prezydent  i  Premier   "stawali  na  rzęsach " ,  to  i  tak  będą  zdrajcami  i  zbrodniarzami  .  W  ciężkiej   atmosferze   i   w  bardzo  trudnym   czasie  ,  przyszło  im   sprawować   władzę  .  Wiernie  im  kibicuję  i  mam   nadzieję  ,  że   trochę   kibiców   mają  .  Chłopaki  ,  trzymam  kciuki  .

czwartek, 7 kwietnia 2011

Rzeczywistość jest nie do zniesienia.

        Ciągle zadaję sobie pytanie - innym się udało, dlaczego nie mnie ? Dostałam od życia - pstryczka w nos !!!
        Chciałam mieć rodzinę i nie mam jej , chciałam  mieć  poczucie silnych więzów rodzinnych , a  nie mam go. To był  błąd , że  liczyłam na  taką bliskość  z  Kasią , jaką ja miałam  z  moją  Mamą .To był błąd , kiedy sądziłam , że będę tak ważna dla niej , jak moja Mama dla mnie .Teraz to wiem . Jak to się stało , że  tego nie przewidziałam , a  może nie chciałam?  Na przekór wszystkim .
        Żałuję , że całe życie zmieniłam dla niej , nie  można  aż  tak poświęcać się dziecku . To był kolejny błąd ,że zrezygnowałam  z  towarzystwa i nauki .Oprócz dziecka i obowiązków względem  niego , powinnam mieć własne życie . Teraz  w  jej  życiu , miejsca dla  mnie  nie ma . Czuję to , aż do bólu .Potrzebuję dużo czasu żeby się z tym oswoić . Dzieci  są  bezwzględne , tylko dlaczego wychowałam "biorcę" ,sama będąc "dawcą"?
         Dobro nie powraca , dobro się mści.

Szkoda i trudno , trudno i szkoda.

     Zbliża się godzina - "też bym się napił". Jestem zmęczona ,ale jeszcze bardziej wkurzona .Byłam w ogródku , wieje jak w kieleckim i musiałam skończyć wcześniej niż planowałam . Tak mi się  w tym roku fajnie pracuje , nie bolą mnie kolana i mogę w końcu doprowadzić ogródek do porządku, po ubiegłorocznym zaniedbaniu ...      Tymczasem wietrzysko wszystko komplikuje , nie pierwszy raz - zresztą . Miałam nadzieję skończyć w tym tygodniu , ale chyba mi się nie uda. Szkoda i trudno .
      Przyszły tydzień chciałam poświęcić na mycie okien i przygotowanie mieszkania do Świąt ,ale już widzę ,że konieczna będzie korekta planów.
      Myślę już o Świętach , a na linii  matka - córka , cisza na ten temat. Nie poruszam tematu , nie zapraszam , a zaproszenia dla mnie przecież  nie będzie.  Nie narzucam się i nie dzwonię , po raz kolejny nie chciałabym  mieć pokazanego  swojego miejsca w szeregu  . Kasia  nie czuje potrzeby częstych kontaktów i  tak upływają dni . Liczyłam  na  inne relacje pomiędzy matką  i córką .Przeliczyłam się . Trudno i szkoda.

wtorek, 5 kwietnia 2011

Nic......mi się nie chce.

      Julka od piątku była chora,ze mnie zupełnie zeszło powietrze. Wczoraj wylądowała w szpitalu,dzisiaj już wyszła. Temperatura,bóle brzucha i tak co parę tygodni. diagnoza : zaparcia . Pomimo tego,że regularnie sie wypróżnia ,dochodzi do zalegania mas kałowych ,wysięku w zatoce Duglasa i objawów jak przy wyrostku.Wczoraj  szykowana była do zabiegu, była lewatywa i wtłoczyli w nią 2 l.kroplówki. Dalsza obserwacja i leczenie u lek.rodzinnego. Niepokojące jest powiększenie węzłów chłonnych w obrębie jamy brzusznej , ale wszystkie badania są dobre. Więc, co to za cholera?

piątek, 1 kwietnia 2011

Rumieńce.

      Pomimo silnego wiatru ,byłam w ogródku,bo musiała odreagować "Raport...".Miałam do siebie pretensje,że zaczynam dzień od TVN24 . Poprzecinałam róże i niestety jedna  znacząco przemarzła, ale może uda się jeszcze ją uratować - w jednym pędzie "tli się życie". Przycięłam żywopłot ,popikowałam niezapominajki i wróciłam do domu -2 h. pękły.
     Dzięki takiej prawie codziennej pracy,ogródek nabiera rumieńców. w ubiegłym roku był zaniedbany , bo miałam kłopot z kolanami , w tym roku na razie jest  dobrze, więc wykorzystuję to. Cieszy mnie bardzo ten skrawek ziemi pod oknami mieszkania.

Krzyżówka.

     Niedługo w krzyżówkach  pojawią się hasła : imię człowieka,ziejącego nienawiścią,odp.- Jarosław,- nazwisko człowieka szkalującego Polskę - Kaczyński.
     Człowieczek zbudowany z wiotczejących mięśni, nienawiści i żałosnych szarych komórek,wydał : "Raport o stanie Polski "- tendencyjny , szokujący, pokrętny i szkalujący. 116 stron kalumni i nienawiści do Tuska i rządu.
     Przeraża mnie ten człowiek i nie daj Panie Boże , żeby  jeszcze kiedykolwiek , miał dojść do władzy , wprawdzie planuje rządzić partią do 100 lat (słyszałam na własne uszy tę wypowiedź) . Współczuję jego "przydupasom", bo mając nawet najszczersze chęci , nie da się tolerować przez  tyle lat takiego pozbawionego jakiejkolwiek logiki rozumowania . Prawda , jaką wyznaje prezes jest jedyną , słuszną  i  najwłaściwszą . On pierwszy i jedyny prawdziwy patriotą Rzeczpospolitej , nie może "ratować " Ojczyzny , bo na drodze stoi Tusk i przez "nieporozumienie " wybrany na Prezydenta Komorowski.
      Ciekawa jestem co robi , taki  niepogodzony z rzeczywistością , w zaciszu własnego domu : kłóci się z Matką , przegania Alika , czy bawi pod kołderką ?