sobota, 28 lipca 2012

Jak żyć?

                   "Noce  takie  są  upalne  i  słowiki  spać  nie  dają,  a  pod  oknem  mojej  izby  jakieś  pieski  ujadają..."  " Troszku"  sparafrazowałam  piosenkę,  chyba  Zuli  Pogorzelskiej.  Jednak  moje  pytanie,  nie  zbyt  zresztą  serio,  nie  jest  sparafrazowane:  Jak  żyć,  Panie  Premierze?   Kolejna  upalna  i  nieprzespana  noc,  a  mieszkanie  bez  klimatyzacji?  Jak  żyć,  Panie  Premierze?   Kiedy  mój  pies  po  raz  kolejny  ma  zapalenie  skóry  i  znowu  latam  do  weterynarza?
                   Trafił  mi  się  pies  alergik,  niewyobrażalny  alergik.  Uczula  go  nawet  trawa.  Chłopczyk  ma  tak  niskie  podwozie,  że  nieuniknione  jest  ocieranie  się  o  trawę.  Jest  taka  piosenka  studencka,  naturalnie o jamniku, ale  na  dzisiaj  piosenek  wystarczy.  Podczas  mojej  nieobecności  Kasia  jeździła  do  weterynarza  bo  miał  zapalenie ... napletka.  Teraz  zapalenie  skóry,  po  raz  kolejny  zresztą.  Pomyślałam  sobie,  że  może  dlatego  był  podrzucony  do  sierocińca,  ponieważ  poprzedni  właściciele  nie  mogli  opanować  tej  alergii? Podjęłam  decyzję  i  zrobię  mu  testy  skórne.  Nie  może  być  leczony  tylko  objawowo.  To  taki  kochany  piesek  jest   i   nie  powinien  cierpieć.  Pieski  mniej  kochane,  też  cierpieć  nie  powinny.
                 Podczas  mojej  ponad  dwutygodniowej  nieobecności   Kasia  go  niewyobrażalnie  rozbisurmanila,  np.  jak  tylko  pańcia  zmierza  do  łóżeczka  to  pieseczek  za  nią.  Jak  żyć,  Panie  Premierze?   Tak  po  prostu,  tak  bez  żadnych  skrupułów,  pies  gramoli  się  do  łóżka?!  Kiedy  ją  zapytałam - czy  z  nim  spała,  roześmiała  się.  Wystarczyło  mi  to  za  odpowiedź.
                  Poza  tym  jestem  niewyobrażalnie  happy  woman. Chyba  już  nawet  wygasiłam  czerwoną  lampkę,  tę  z  tyłu  głowy.  Żeby  tylko  nie  było  wielkiego  BUM.

4 komentarze:

  1. Alko,też mam psa z problemami.
    Też alergiczka.Ma uczulenie na szampony,na niektóre puszki,na obrożę ontypchelną....
    Ale głównie ma problemy z innymi psami-nie akeptuje żadnego.Coś się wydarzyło w jej krótkim życiu,że sobie zakodowała wrogość do wszystkiego co sie rusza.
    Co do spania z psem...też miałam opory.Ale ostatnio przeczytałam mądrą książę pani Doroty Sumińskiej i ona twierdzi,że spanie z psem jest bardzo zdrowe!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Cię!!!
    Wszystko zaczęło się od obroży antypchelnej i lawina ruszyła.
    Ostatnio weterynarz poradził mi karmę z ryżem i jagnięciną dla psów alergików i teraz tylko tę dostaje.Firma wyleciała mi z głowy,napiszę Ci jak sobie przypomnę.
    Do większości psów nastawiony jest przyjaźnie,nie lubi husky,owczarków i labradoropodobnych.Kasia opowiadała,że w sierocińcu był...deptany przez duże psy.Wyobrażasz sobie mój kochany piesek,deptany?
    To spanie z psem,wiesz jak jest.Do spania z pupilami połowa właścicieli się przyznaje,połowa nie.Ja chyba sobie już też odpuszczę,jak mi się nie uda go powstrzymać,to chłopczyka z łóżka nie wywalę!!
    Połechtaj Azę za uszkiem...od cioci.Nie pomyślałaś,że może ona Cię broni,przed innymi psami?
    Miłego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyróżnia się dwa rodzaje właścicieli psów;takich którzy śpią z pupilem i takich którzy będą spać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Proszę,proszę-uczę się całe życie.O takim podziale właścicieli psów nie słyszałam,ale szybko sobie przyswoję.
    Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń