poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Przysłowia .

            Powiadają  ( słowo podebrane p. Oleksemu ), że  przysłowia  są  mądrością narodu . Otóż nie do końca . Ostatnio  nie  sprawdza  się  ,  i chwała  Bogu  ,  przysłowie : "Od św.  Anki  chłodne  wieczory  i  zimne  poranki ".  Kilka  ostatnich  wieczorów  jest  bardzo  ciepłych  ,  prawie  czerwcowych  ,  tylko jest  zdecydowanie  ciemniej  ,  a  przy  mnie  nie  ma  mojego Greja ( Juniorka , Kajtusia , Tuptusia , Fiutka) .  Ryczę  po  nim  , chociaż  wczoraj  minął  już  piąty  tydzień  od  jego  śmierci .
            Pachnące  są  wieczory  trzeciej  dekady  sierpnia ,  pachnie  maciejka , pachnie  datura  i  świeżo  ścięta  trawa  .  Moje  komórki   węchowe   rozwinięte  są   ponad  przeciętność  ,  wywąchują  to  co  przyjemne  i  to  co  przyprawia  mnie  o  ból  głowy  .  Czasami   myślę , że  wynagradzają  mi  upośledzony  rozwój  kubków  smakowych  ,  a  może  ewaluowały  dzięki   wieloletniemu   obcowaniu  z  psami  ?  Niekiedy  wdaje  mi  się  ,  że  mam  psi   węch  .  Ale  dyrdymał  ,  na   miarę  tego ,  wygłoszonego   przez byłego  eurodeputowanego  p. Macieja  Giertycha  ,  który  na  forum  Parlamentu  Europejskiego  podważał  założenia  teorii  Darwina  .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz