sobota, 4 czerwca 2011

Zapomniałam.

            To  już  chyba  tydzień .... mija , jak  na  you  tube  trafiłam  na  utwór  w  wykonaniu  Stanisława  Soyki  i  Czesława Mozila : " Na cześć księdza Baki "( Otchłań ) . Poraziło mnie i ... uzależniłam się . Podoba  mi  się wszystko :  słowa  - w końcu , nie  byle  kogo , tylko  Noblisty Czesława  Miłosza  , ( do  tego " połączenie  nut " , na  takie  instrumenty) kompozycja i  aranżacja  - boska  , wykonanie - cudowne  i  ta  przewrotna  scenografia  ,  która  dodaje  smaczku .  Mam nadzieję ,że cały album " Soyka - 7 wierszy Miłosza " będzie świetny . Słucham codziennie ( po  kilka  razy  ) tego  nagrania  , więc chyba  się  uzależniłam .
           Na  zewnątrz  upał  nie  do  zniesienia . Rośliny  marnieją  ,  ptaki  cierpią  z  pragnienia , a deszcz  nas  omija . Nie  wiem  dlaczego  do  mojego  "wodopoju " nie przylatują  np. gawrony  , tylko  stoją z rozdziawionymi  dziobami . Takie to , ptasie móżdżki  i  już .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz