niedziela, 12 czerwca 2011

Zesłanie Ducha Świętego ( Zielone Świątki ).

          " Niech   zstąpi  ,  Duch  Twój  i  odnowi  oblicze  Ziemi , tej  Ziemi ". Wersety  z  Biblii   były  mottem  przewodnim  Pierwszej  Pielgrzymki  Papieża  Jana  Pawła  II   do Polski , za  moich  studenckich  czasów.
           A  w  czasach   wczesnej   młodości  ,  było  to  święto  ludowe , które  charakteryzowało  się obowiązkowym  wywozem   młodzieży  na  " łono natury" ,  naturalnie  z  różnymi   atrakcjami  ,  w  tym  -  grochówka  ,  strzelanie  do  tarczy  itp.  Och , jak  mnie  to  wkurzało .
           50  dni  po Wielkanocy , objawił  się  w Wieczerniku  ,  Duch  Święty  i  zesłał   na  apostołów  ,  m. in . umiejętność  ,  rozmawiania  w  wielu  językach ( o  poplątaniu  języków   mówi  się  w  przypadku  wieży  Babel  ). Na  mnie , cholipcia ,  nie  zesłał  i  o  zgrozo dzisiaj  się  o  tym , po  raz  kolejny ,  przekonałam .
           Spaceruję  sobie  ze  swoim  chłopczykiem  i  widzę  jak  facet  robi  zdjęcia , takiemu  koszmarkowi  peerelowskiemu  . Już  chyba  ze  40  lat   mija  ,  jak  został  postawiony   tymczasowy  pawilon  hotelowy  dla  robotników  .  Rzeczywiście , tymczasowy  był   hotel   robotniczy . Teraz  mieszkają  w  nim  całe  rodziny ,  mało  tego  wykupili   mieszkania  na  własność . Miejsce  wyjątkowo  brzydkie  i  w  towarzystwie  5  rzędów garaży .  Pytam  człowieka  -  dlaczego  robi  te  zdjęcia , przecież  to  jest  takie  brzydkie ?
              On  , pięknie  uśmiechając  się  ,  mówi , że  nie  rozumie , jest  francuzem .
              Ja , do  niego  - noł  biutiful !! !!!
              On -pokazując na osiedle ( też peerelowskie )- biutiful ?
              Ja, krzywiąc się -noł, noł  biutiful !!!.
              On -  spik inglisz ?
              Ja -  noł  spik  inglisz , noł  parle  franse ,  nain  szprechen   dojcz  !
              I było  mi tak  przykro  , bo  facet  taki  sympatyczny . Moje  umiejętności  językowe są  już  tak  ograniczone , że  zupełnie  nie  chciało  mi  się  zastanawiać  nad  jakimś  zdaniem , choćby  nawet  najbardziej  pokręconym . Skończyło się  tym , że  zrobił  kilka  zdjęć  mojemu  psu , bo powiedział  ,  że  on  jest  biutiful  . Tak  to  było  ze  mną  i  tym  poplątaniem  języków  w  Święto  Zesłania  Ducha  Świętego  .  A  przecież  mamy  taką  atrakcję  ,  jedyną  w  Polsce  i  zapomniałam  mu  o  niej  powiedzieć !!!

2 komentarze:

  1. Zmusiłaś mnie do zajrzenia do Pisma.Mogę podyskutować o powodach budowania wieży przez ludzi i obawach Boga przed ich siłą.(blużnię?)

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę? Zmusiłam ? Możemy dyskutować .

    OdpowiedzUsuń