czwartek, 22 marca 2012

Żurawie.

            Dzisiaj   przed  południem,  robię  sobie  za  fizyczną  w  podokiennym  ogródku.  Pracuję,  wcale  nie  w  pocie  czoła,  Kajtek  mi  asystuje,  czuję  krążącą  endorfinę  i  ciepłe  promienie.  Kurcze,  jak  cudownie -   myślę  sobie.  Nagle  słyszę   głośny  furkot  skrzydeł  i ... skrzek.  Żurawie,  przemknęło  mi  przez  myśl.  Podnoszę  głowę,  naturalnie  żurawie,  naturalnie  w  parze.
             Teraz  już  wiem  na  pewno,  mamy  wiosnę!!!  To  nie  niebo,  to  nie  kalendarz,  to  nawet  nie  bociany  wyznaczają  nadejście  wiosny.  To  przylot  żurawi  mówi  o  tym,  że  wiosna - ukochana  przeze  mnie  pora  roku - rozgościła  się  na  dobre.  Szkoda  tylko,  że  na  tak  krótko. Według  meteorologów  wiosna  i  jesień  to  pory  roku,  które  znacznie  się  "skróciły",  a  wszystkiemu  winna  stopniowa  zmiana  klimatu.
              W  ogródku  pracy  jeszcze  sporo,  bo  i  ja  zbytnio  z  tą  pracą  się  nie  śpieszę.  Trochę  delektuję  się  obcowaniem  z  przyrodą,  a  trochę  oszczędzam  kręgosłup,  bo  mnie  paskud  cholernie  boli.
            

2 komentarze:

  1. Jak Cię tak czytam, to mam w ochotę w cholerę opuścić te szare mury i ruszyć gdzieś na Mazury albo w Bieszczady. Na poważnie. Na zawsze. Tylko czy kiedyś starczy mi odwagi? I pomysłów na zarobkowanie, bo np. sera robić nie umiem:( Póki co wydłużam czas rezydowania w parku - dziś było 2,5 godz. Zdumiewa mnie, że Franek niemal cały ten czas potrafi przespać:))

    Pozdrawiam wiosennie:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę?!Takie sugestywne jest moje ble-ble?
    Wiesz,ja mam małomiasteczkową duszę.Było mi łatwo,ja tylko tutaj wracałam.Myślę,że dużo trudniej jest wyrwać korzenie.
    Dziwić się możesz,ale ciesz się,że Franio jeszcze tak długo śpi.W przyszłym roku będziesz za nim biegać po tym parku i żałować,że nie masz oczu dookoła głowy.Za parę lat,a za parę lat...pojedziecie rowerami do Kampinosu.Już Ci zazdroszczę.

    Odmałpuję od Ciebie:
    Pozdrawiam wiosennie:)))

    OdpowiedzUsuń