piątek, 13 maja 2011

Dzień pełen niespodzianek .

             Dzisiaj  jest  13 dzień  maja  2011 r .no  i  piątek . Czy  będzie  pechowy ?

             Najmniej  przyjemna   niespodzianka  to  ta  , że  nie  mogłam  wejść  na  swój  blog . Jak  już  weszłam  to   zapomniałam  o czym chciałam  pisać .
            Najbardziej zaskakującą niespodzianką  jest to , że  oprócz osób którym dałam  adres bloga , czyta mnie ktoś jeszcze . Trochę mnie to deprymuje .
            Najprzyjemniejsza niespodzianka , na deser - moja Córka  dzwoniła do mnie 2 X , słownie -dwa razy . Przez  dwa  dni  weekendu , będzie sprawdzała  od  8.00  do 20.00  prace maturalne . Niezły maraton ,ale nie ma - zmiłuj się - musi wytrzymać . Wydaje mi się , że zbyt dużo pracuje .
            W  świecie  polityki  ciągle  tygiel . Dzisiaj zamieściłam komentarz ,do artykułu Rafała Ziemkiewicza  na Interii . Wkurza mnie ten facet , chyba lepiej dla wszystkich i dla niego byłoby , gdyby  nadal  prowadził telewizję  śniadaniową . Jest  taki  kąśliwy  i zapiekły  w swoich  poglądach , że nie  przestaje mnie zadziwiać . Naturalnie  dziennikarzy , którzy  mnie   ustawicznie , narkotycznie , namiętnie i permanentnie zadziwiają jest jeszcze kilku. Tak ,więc : Sakowicz , Terlikowski , Janke , Wildstain , no i Pospieszalski ( prawie o nim zapomniałam ).Są jeszcze inni , ale nie chce mi się teraz  szukać w pamięci . Zdecydowanie nie lubię odchyłów , a ci  panowie mają znaczne .
           Cieszę  się ,  Platformie  Obywatelskiej  się  wznosi  ( słupek poparcia  -  naturalnie ) .
           Obyło się  bez  pecha , dzień  zaliczam  do udanych  : telefony , marynarka dla Maćka  i kwiatek na balkon , no  i  te  44 %  dla  PO . Zdecydowanie  nie  mogę  mówić o pechu .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz